Firmy


Nietypowe roszczenia ubezpieczeniowe

Marcin Luc, Greenpoint Insurance I Finanse
01 kwietnia, 2020

Odszkodowanie za nie istniejący dom, pogryzienie przez krokodyla, zgubioną trzodę, wylaną deszczówkę – to tylko przykłady nietypowych roszczeń z jakimi mają styczność firmy ubezpieczeniowe. Poza zwykłymi zgłoszeniami szkód, które wpływają do zakładów ubezpieczeń, ubezpieczyciele miewają do czynienia również z bardziej nietypowymi roszczeniami. Oto przykłady.

Nietypowe roszczenia ubezpieczeniowe

Kilka lat temu w Nowym Jorku podczas wyburzania przeznaczonego do rozbiórki budynku operator nadał zbyt mocny pęd kuli wyburzeniowej, czego skutkiem było uszkodzenie obrazu Giorgio de Chirico wiszącego na ścianie apartamentu położonego w budynku naprzeciwko. Kula pozostawiła w obrazie ogromną dziurę i mimo renowacji nie udało się przywrócić stanu sprzed szkody. Wartość szkody została wyceniona łącznie na 400 tys. euro. Zdarzenie to miało jednak pozytywny wpływ na obraz, ponieważ mimo widocznej szkody jego popularność wzrosła, a to spowodowało wzrost jego wartości rynkowej.

A propos sztuki. Na wystawie sztuki nowoczesnej jednym z eksponatów była misa z deszczówką. Piękna tego okazu nie zauważyła jednak sprzątaczka, która wylała wodę i starannie wyczyściła naczynie. Autor dzieła zgłosił roszczenie, a ubezpieczyciel musiał wypłacić odszkodowanie.

Do nietypowych szkód zaliczyć można także roszczenie z powodu zalania dwóch pięter biurowca wskutek uruchomienia drona. Jak się okazało, winny szkody był jeden z pracowników, który uruchomił panel sterujący drona w pomieszczeniu, ten wznosząc się pod sufit uszkodził natrysk instalacji przeciwpożarowej, w rezultacie czego spowodował zalanie dwóch pięter.

Pomysłów na to, co można uznać za szczyt bezczelności, jest naprawdę mnóstwo. Właściciel pewnego irlandzkiego sklepu może do listy dopisać kolejną pozycję. Właśnie liczył straty po nieudanym napadzie na jego lokal, gdy dostał pozew od jednego z niedoszłych włamywaczy. Nieszczęśnik rozciął sobie krocze podczas ucieczki i domagał się odszkodowania od właściciela.

W innym przypadku do jednego z ubezpieczycieli zgłosiła się nastolatka, która miała zamiar uciec z zakładu poprawczego. Dziewczyna przygotowała linę z prześcieradeł, na których miała się zsunąć. Misterny plan się nie powiódł, bowiem w trakcie ucieczki złapał ją skurcz, w efekcie czego puściła linę i upadła na ziemię. Dziewczyna pozwała zakład poprawczy z odpowiedzialności cywilnej jego działalności.

Z kolei do jednego z ubezpieczycieli wpłynęło roszczenie w sprawie nieudanego zabiegu sterylizacji psa. Właściciel suki zażądał odszkodowania, gdyż weterynarz popełnił błąd w trakcie zabiegu, w konsekwencji którego zwierzę w najbliższym czasie się oszczeniło. Pretensja dotyczyła m.in. kosztów utrzymywania suki oraz szczeniąt, a także uszkodzonego przez pobliskie psy ogrodzenia i drzwi wejściowych do domu poszkodowanego.

Kolejnym dziwnym przypadkiem było zgłoszenie grupy polskich turystów, którzy na wakacjach w RPA w hotelowym basenie zostali pogryzieni przez krokodyla. Jak się później okazało Polacy zignorowali tabliczkę zabraniającą kąpieli z basenie po godzinie 20. Zwierzę żyjące w parku narodowym graniczącym z hotelem pokonało zabezpieczenia hotelowe i dostało się do zbiornika wodnego. Jeden z mężczyzn trafił do szpitala z obrażeniami twarzy, głowy i ręki.

Do nietypowych wypłat świadczeń zaliczyć można także historię przytoczoną przez polskie PZU. Klient ubezpieczyciela zgłosił szkodę z odpowiedzialności cywilnej notariusza, który dopuścił się oszustwa aktu notarialnego, gdyż kupiony przez niego dom w ogóle nie istniał. Nabywcą nieruchomości miał być Polak mieszkający za granicami kraju, a dom kupował bez wcześniejszego obejrzenia. Jak się okazało, dom rzeczywiście nie istniał.

Jedno z bardziej absurdalnych roszczeń dotyczyło szkód osobowych. Szkoda dotyczyła sytuacji, gdy na motorowerze jechały trzy osoby, właściciel pojazdu siedział na środku, prowadził go natomiast jeden z braci bliźniaków. Roszczenie zostało zgłoszone przez wszystkich trzech mężczyzn. Jednak nie można było dojść do tego kto prowadził pojazd. Właściciel mówił, że jest to jeden z bliźniaków, natomiast bracia konsekwentnie zeznawali, że „to ten drugi”.

Z kolei jeden z polskich ubezpieczycieli wypłacił odszkodowanie w wysokości blisko 3 tys. dolarów za szkodę z ubezpieczenia komunikacyjnego . W sytuacji nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w wypadku drogowym uczestniczył pojazd przewożący trzodę chlewną, a kolizja spowodowała uszkodzenie naczepy w wyniku czego zwierzęta rozbiegły się po lesie. Ponieważ nie udało się ich złapać, właściciel otrzymał odszkodowanie.

Jak widać roszczenia o szkody ubezpieczeniowe potrafią być bardzo oryginalne. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych ludzie pozywają się niemalże o wszystko. W Greenpoint Insurance Brokerage oferujemy kompleksową pomoc w likwidacji szkód. W naszej agencji oferujemy Państwu szeroki pakiet ubezpieczeń począwszy od samochodowych, biznesowych, domowych, po ubezpieczenia dla kontraktorów, gwarancje ubezpieczeniowe, polisy odpowiedzialności cywilnej i zawodowej, świadczenia pracownicze workers' compensation, polisy na budowę domu, ubezpieczenia pustostanów, a kończąc na polisach turystycznych oraz na zdrowie i życie i biznesach kontraktorskich. By poznać szczegóły, a także uzyskać darmową wycenę,  prosimy o kontakt już dziś:

Dzwoniąc powołaj się na reklamę z POLONIJNEJ KSIĄŻKI - Polish Pages.


Marcin Luc - Ubezpieczenia
Greenpoint Office >
Warwick Office >

ARTYKUŁY TEJ FIRMY

Znajdź artykuł

ZNAJDŹ FIRMĘ

Dodaj swój biznes do naszego katalogu

Masz Firmę?

  1. Zarejestruj konto
  2. Dodaj info do łatwego znajdywania
  3. Zdobądź nowych klientów
DODAJ FIRMĘ

Copyright © 1999-2020 POLONIJNA KSIĄŻKA, a Polish Pages, Inc. company. Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały­ zawarte w katalogu nie mogą być bez pisemnej zgody reprodukowane - w całości lub części - w jakiejkolwiek postaci. Wydawcy katalogu nie ponoszą odpowie­dzial­noś­ci za treść reklam, artykułów i komentarzy. Opinie zawarte w ar­tykułach wyrażają poglądy ich autorów i nie muszą być zgodne ze stanowis­kiem wydawców. Wszystkie reklamy zaprojektowane przez POLISH PAGES, INC. są chronione prawem autorskim i mogą być użyte tylko w publikacjach POLISH PAGES, INC.